Tęsknię za nim okrutnie. Tęsknię, choć nie powinnam. Wiem dobrze, że robię źle. Brnę w to wszystko znając zakończenie. Nie będzie happy endu w naszej bajce. Może być źle, albo bardzo źle. Albo totalna katastrofa. D miał być lekiem na całe zło. A stał się złem, na które potrzebuję teraz leku.
Wmawiałam sobie, że potrafię powiedzieć NIE, że to przecież nic trudnego, ale kiedy usłyszałam jego głos niepytana krzyknęłam TAK.
Czasem miłość nas tak ogłupia i oślepia , że nie ma na to lekarstwa... tylko czas i jakiś ogromny szok mogą pomóc... :/
OdpowiedzUsuń