sobota, 5 marca 2016

na dobre i na złe

Wszystko było dobrze. Wszystko było pięknie. Poukładałam sobie życie i ze spokojem, a nie obawami, czekałam na każdy następny dzień. 
Pisałam, że przy mym Lubym zapomniałam o D. Tak, zapomnieć łatwo, kiedy go nie ma w moim życiu. Kiedy omijamy się szerokim łukiem. Gorzej, kiedy przychodzi stanąć twarzą w twarz. Jeszcze gorzej, kiedy on się pyta, czy jestem pewna, że mój Luby to facet,  z którym chcę być na dobre i złe. Zwłaszcza w te złe dni. Czy to właśnie jego chce mieć wtedy u boku. Zamilkłam...Za krótko jesteśmy razem, żebym była pewna. Za mało razem przeżyliśmy. Najgorzej, że stojąc blisko niego wróciły do mnie wszystkie wspomnienia. To było jak na filmach, kiedy ktoś odzyskuje pamięć. Nagle w głowie zaczęły pojawiać się obrazy. Nagle chciałam, żeby mnie przytulił, pocałował.Jak kiedyś. W głowie cały czas słyszałam głos, że mam swego Lubego, że mam się trzymać, że nie mogę mu tego zrobić, że nie powinnam w ogóle z D rozmawiać. Nie da się jednak tak łatwo wyrzucić z głowy, kogoś kto siedział tam i w sercu przez ponad rok. Wracając do domu było mi cholernie źle z myślą, że jeden facet, w jedną krótką chwilę sprawił, że zaczęłam mieć wątpliwości, że znowu zaczęłam się bać...

1 komentarz:

  1. To normalne, że boisz się nowego, to zupełnie ...powiedziałabym ludzkie. Wiem też, że łatwo mi napisać "nie bój się" ale trudniej będzie Tobie okiełznać to uczucie.

    Może warto spytać samą siebie za czym tęsknisz? Czego Ci brakuje w nowym związku? Nagłych wzlotów i nagłych upadków? Potrzebujesz "szaleństwa" hormonów szarpanych przez niepewność, oczekiwanie, strach i "wielką" miłość? Co tak naprawdę dawał i co zabierał poprzedni związek? I cz na pewno tego chcesz? Czy może tylko powrotów do dobrych chwil...

    A może warto "zainwestować" w nowy związek, być uczciwym wobec partnera, mówić o swoich potrzebach, pielęgnować własne zainteresowania i pasje jednocześnie szukając wspólnych.
    Wiesz, udany związek nie ma nic wspólnego z oddawaniem się w całości partnerowi, zapominaniem o sobie, to tworzenie od nowa, od podstaw wspólnego życia. Wymaga też dużo pracy aby nie żyć obok siebie, aby być razem :) Może boisz się tego?

    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń