"Kto nie umie przysiąść na progu chwili, puszczając całą przeszłość w niepamięć, kto nie jest zdolny trwać w miejscu jak bogini zwycięstwa, nie doznając zawrotu głowy ani lęku, ten nigdy nie dowie się, czym jest szczęście."
Fryderyk Nietzsche
Udało mi się nabrać dystansu, wyrzucić z głowy przeszłość i przyszłość. Udało mi się trwać w teraźniejszości. Udało mi się na chwilę zapomnieć, że poza nami jest ktoś jeszcze na świecie. Cieszyłam się swoim szczęściem. Cieszyłam się widząc szczęście wymalowane na jego twarzy. Już dawno nie widziałam takiej radości w jego oczach. Słuchałam jak spokojnie bije mu serce, patrzyłam jak zasypia obejmując mnie mocno i miałam gdzieś cały świat. Najważniejsze było dla mnie w tamtej chwili tylko moje szczęście.
Świat za te kilka godzin szczęścia zemścił się natychmiastowo. Dostałam rachunek jakiego się nie spodziewałam. I nie da się za niego zapłacić kartą. Bólem, cierpieniem, zawrotami głowy, urlopem na żądanie spędzonym w łóżku.
A miało być tak pięknie. . .
Nie żałuję.
Dżizas... To brzmi niby kolorowo, ale jednak tragicznie :/ :(
OdpowiedzUsuńehh bo relacja ja - D zawsze będzie tragiczna. A te chwile szczęścia, które sobie ukradnę - to moje!
Usuń