poniedziałek, 20 lipca 2015

wszystko jedno

Zmęczyłam się. Nim się zmęczyłam. Czekaniem na Niego. Czekaniem na telefon. Na jakieś miłe słowo. Swoją drogą zdałam sobie ostatnio sprawę z tego, że on nigdy nie powiedział mi najmniejszego komplementu. Nic a nic. Czasem myślę, że jemu jest wszystko jedno czy ja jestem czy mnie nie ma i jaka jestem. A jakiś obcy facet wychodząc ode mnie z biura potrafi zamiast "do widzenia" powiedzieć "Ale Ty śliczna jesteś!" i sprawić mi radość jednym zdaniem na resztę  dnia.
Gorzej dla D, że mi już też zaczyna być wszystko jedno. Już mi się nie chce czekać, bo i na co...On chyba myśli, że i tak jestem już cała Jego to po cholerę ma się starać, być miłym, dzwonić, pisać. Przecież powie słowo, a ja głupia rzucę wszystko i pobiegnę. 
Ale ja już jestem zmęczona bieganiem za Nim. Jestem zmęczona myśleniem o Nim. 
Wszystko mi jedno.

Czekam na urlop.

4 komentarze:

  1. Oby to przerodziło się w "mam Cie w dupie", a potem " kocham innego i jestem szczęśliwa" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie aktualnie mam podobne męskie przemyślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie rań serca kimś, kto nie zna Twojej wartości i myśli, że nie musi się o Ciebie starać!
    Twoje serducho już za dużo oberwało od takich typów!

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie, tak nie może być, że Ty wszytko rzucasz i biegniesz a on nic ....
    Codzienność to nie kolorowy romantyczny tasiemiec ale to też nie obojętność. Z czasem, z porywu serca i namiętności pomiędzy dwojgiem osób rozrodzą się inne dojrzalsze uczucia ale nie obojętność....
    Obojętność nie wnosi nic pozytywnego do związku, z czasem rodzi nawet samotność...

    OdpowiedzUsuń