Powiedzmy sobie szczerze. Gdyby nie ON mnie by w tej pracy nie było. Gdyby nie jego uśmiechy, kawy, herbaty, buziaki, papierosy - nie wytrzymałabym tam dłużej niż tydzień. Jedno jego słowo i z uśmiechem na twarzy zarywam noce. Rano sama na siebie się wkurzam, ale nie potrafię nie ulec jego czarowi. Tak, zaczarował mnie. Zaczarował mnie facet, z którym obiecałam sobie, że nie zamienię nigdy choćby słowa (poza służbowymi).
To nie jest dobre. To się nie może skończyć dobrze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz