Jestem za słaba psychicznie na te bagno, w którym się topię. Jestem też za słaba żeby odejść. Logika mówi, że powinnam wstać, pokazać że "mam tę moc!" i nie przejmować się innymi.
Brzmi prosto.
A jego najzwyczajniej w świecie bawi to, że się na niego wkurzam. A jeszcze bardziej cieszy go świadomość, że nie umiem się wkurzać dłużej niż 5 sekund.
Jestem na straconej pozycji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz